• Wpisów: 372
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:44
  • Licznik odwiedzin: 22 455 / 2009 dni
 
marta1998123
 

wii.jpg

Ogarnęłam już Wasze wpisy i mogę skorzystać ze sposobności naskrobania Wam czegoś. :) Jestem już w internacie, ten weekend zleciał mi tak niesamowicie szybko, że praktycznie go nie zauważyłam...

W szkole jak to w szkole. Do samej szkoły nic nie mam. Nauczyciele są ok, nie trawię tylko babki od polskiego, która traktuje nas jakbyśmy byli na rozszerzonym polskim, chociaż jesteśmy na biolchemie. Gorzej jest z klasą. Wszyscy mówią, że lata liceum to najlepsze lata, i że wtedy klasa jest najbardziej zgrana i wgl.. Mam nadzieję, że tak się stanie, bo narazie jest odwrotnie. Porobiły się 'grupki'. Klasowa 'elita', chłopaki no i normalni ludzie, do których należę ja. Zauważył to nawet jeden chłopak, z którym gadałam.
Nauka jeszcze na dobre się nie zaczęła, a oni już myślą o organizowaniu ćwiartek. Szczerze mówiąc nie mam ochoty na nie iść, ponieważ po pierwsze nie mam z kim, po drugie i tak wiem, że klasa się nie zintegruje, po trzecie mieszkam za daleko i będę miala problem z przyjazdem, a zwłaszcza z odjazdem.

Co do internatu, to warunki są ok, brakuje mi tylko kuchenki w pokoju. Od 16 do 18 mamy czas nauki i trzeba siedzieć w swoich pokojach. Dla mnie to masakra, ponieważ akurat wtedy mogłabym spotykać się z moją przyjaciółką, która poszła do innej szkoły i bardzo mi jej brakuje. Od 18 do 21 możemy wychodzić, ale musimy wpisać się na listę wyjść i oddać kluczyk. O 22 mamy być przebrani w piżamy i leżeć w łóżkach. Jedzenie jest na własną rękę i muszę załatwić sobie jakieś obiady, bo nie mamy tu stołówki.

No i tak ogólnie to żyję teraz tylko odliczaniem dni do piątku. Nie mogę dopuścić do siebie pesymistycznych myśli, które mam gdzieś z tyłu głowy i staram się myśleć jak najbardziej pozytywnie. To tyle, buziaki i do następnego wpisu :*
fa.png

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego